You are here
Historia mojego kolegi natchnęła mnie do zrewidowania swoich planów. Elektronika i narzędzia 

Historia mojego kolegi natchnęła mnie do zrewidowania swoich planów.

Nigdy nie należałem do przesadnie przewrażliwionych osób na punkcie ubezpieczanie swojego mienia ani też niezwykłego dbania o swoje prywatne przedmioty użytku codziennego. Niemniej jednak parę tygodni temu coś jakby mną tknęło, aby ubezpieczyć swój telefon marki Apple po tym jak usłyszałem od Jacka historię o tym jak jego nowy telefon wypadł mu w pracy z kieszeni i rozbił sobie całą szybkę niszcząc w ten sposób cały ekran, który nadawał się tylko do wymiany, bo jego naprawa przekroczyłaby koszty nowego ekranu. Niestety, całość kosztów Jacek musiał pokrywać z własnej kieszeni, gdyż jego urządzenie nie podlegało jakiemukolwiek ubezpieczeniu. Jak się okazało koszt wymiany ekranu w jego telefonie wyniósł prawie tysiąc złotych, co jak łatwo się domyślić nie przypadło mu specjalnie do gustu. Po wysłuchaniu tej dojmującej opowieści postanowiłem nie kusić licha i sam zdecydowałem się na ubezpieczenie telefonu. Niedługo po tym jak ubezpieczyłem swój nowy telefon prawdą się stało, że dokonałem dobrego wyboru, gdyż przypadkowo utopiłem swój telefon w basenie, kiedy to razem z dziećmi i całą rodziną wybraliśmy się wspólnie razem popływać na basen w Giżycku. Dzięki rozsądnie sporządzonej umowie ubezpieczeniowej odzyskałem 90 procent wartości mojego telefonu, co w znacznej mierze pomogło mi kupić sobie nowy model telefonu, gdyż jego poprzednik nadawał się już tylko do utylizacji. Czasem jak widać na załączonym obrazku warto jest poświęcić chwilę swojego czasu i ubezpieczyć to, co jest dla nas ważne.

Autor:  Ubezpieczenie telefonu

Related posts

Leave a Comment